Flying monkeys – posłańcy narcyza

Flying monkeys – kobieta w fotelu, a troje bliskich znajomych byłego partnera przekonuje ją, żeby wróciła

Flying monkeys – osoby, które narcyz wysyła po rozstaniu

Dlaczego troskliwa wiadomość od przyjaciółki bywa cudzą misją, jak rozpoznać posłańców byłego i jak postawić granicę bez wojny

Kategoria: Rozstanie

Telefon wibruje w kieszeni płaszcza, który Agnieszka zawiesiła na haczyku w przymierzalni. Wiadomość jest od Kasi, przyjaciółki od dwunastu lat: „Wiem, że prosiłaś o spokój, ale Rafał jest w fatalnym stanie. Nikt nie jest święty. Pogadajcie raz, na spokojnie”. Agnieszka czuje, jak troska miesza się w niej z winą. Nie wie jeszcze, że to nie same słowa Kasi, tylko działanie flying monkeys: ludzi, których narcyz wysyła po rozstaniu, żeby mówili jego głosem.

Być może znasz ten moment. Ktoś życzliwy, ciepły, często ktoś, kogo naprawdę lubisz, pisze, dzwoni albo zjawia się „na chwilę” i mówi rzeczy, od których robi ci się słabo. Nie krzyczy i nie grozi. Mówi łagodnie, że się martwi. A ty zaczynasz się zastanawiać, czy nie jesteś zbyt twarda, zbyt zimna, zbyt pamiętliwa. Właśnie dlatego flying monkeys są tak skuteczne: przychodzą w roli troski, nie w roli ataku.

W tym artykule dowiesz się, kim są flying monkeys, jak narcyz je wybiera i co im mówi. Pokażemy 9 typów ludzi, którzy mogą zostać wysłani, i 8 zdań-wytrychów, po których ich rozpoznasz. Dostaniesz 7 kroków, jak reagować bez wojny, oraz gotowe zdania na pierwszą trudną rozmowę. Nie będzie tu oskarżania ludzi, którzy dali się wysłać. Większość z nich nie wie, że cokolwiek robi.

Flying monkeys – kobieta zaprasza do obejrzenia filmu o ludziach, których narcyz wysyła po rozstaniu ▶  

 

Wolisz posłuchać? Obejrzyj film z tego artykułu Oglądaj na YouTube

Spis treści

  1. Flying monkeys – kim są ludzie, których narcyz wysyła, i skąd ta nazwa
  2. Dlaczego narcyz wysyła flying monkeys po rozstaniu
  3. Historia Agnieszki – wiadomość, która wyglądała jak troska
  4. 9 typów flying monkeys – kto może zostać wysłany
  5. Trzy rodzaje flying monkeys: nieświadomi, przekonani i świadomi
  6. 8 zdań, po których poznasz, że mówi przez nich ktoś inny
  7. Jak narcyz werbuje flying monkeys
  8. Co robią flying monkeys – 7 działań po rozstaniu
  9. Co to robi z tobą – wina, wstyd i samotność
  10. Dlaczego ludzie dają się wysłać – psychologia flying monkeys
  11. 10 pytań, które pokażą, czy rozmawiasz z flying monkeys
  12. Jak reagować na flying monkeys – 7 kroków
  13. Gdy flying monkey to ktoś, kogo kochasz
  14. Dzieci, sąd i prawo – kiedy flying monkeys przekraczają granicę
  15. Pięć mitów, które trzymają cię w poczuciu winy
  16. FAQ – najczęstsze pytania o flying monkeys
  17. Podsumowanie – 9 rzeczy do zapamiętania

1. Flying monkeys – kim są ludzie, których narcyz wysyła, i skąd ta nazwa

Flying monkeys (po polsku: latające małpy, czasem „latające małpy narcyza”) to osoby, które świadomie albo nieświadomie działają w interesie narcyza wobec jego byłej partnerki lub byłego partnera. Przekazują wiadomości, zbierają informacje, namawiają do kontaktu, bronią jego wersji wydarzeń, a czasem otwarcie atakują. Najczęściej są z jego lub twojego otoczenia: to przyjaciel, rodzina, wspólny znajomy albo nowy partner.

„Flying monkeys to ręce, którymi narcyz sięga po ciebie, kiedy nie może już sięgnąć sam.”

Nazwa pochodzi z „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”. W powieści L. Franka Bauma z 1900 roku, a potem w filmie z 1939 roku, Zła Czarownica z Zachodu nie atakuje bohaterów osobiście. Wysyła skrzydlate małpy. W książce służą jej nie z własnej woli: ten, kto ma złotą czapkę, może im rozkazywać. To ważne porównanie, do którego jeszcze wrócimy, bo wielu ludzi wysłanych przez narcyza nie jest złych. Są zaczarowani jego opowieścią.

Trzeba też uczciwie powiedzieć, czym ta fraza nie jest. Nie znajdziesz jej w klasyfikacjach ICD-11 ani DSM-5. To popularne określenie z literatury o przemocy psychicznej, które opisuje realne zjawisko, ale nie służy do diagnozowania ludzi, którzy po prostu mają inne zdanie niż ty. O tym, jak odróżnić jedno od drugiego, piszemy w dalszej części.

Jeśli dopiero zastanawiasz się, czy twój były w ogóle ma cechy narcystyczne, zacznij od tekstu o narcyzie w związku. Opisano tam sygnały i cykl idealizacji, dewaluacji i porzucenia, bez którego trudno zrozumieć, dlaczego po rozstaniu zaczynają się dziać takie rzeczy.

Czym flying monkeys różnią się od zwykłych znajomych byłego?

  • Zwykły znajomy ma własne zdanie, może się z tobą nie zgadzać, ale nie wypytuje o szczegóły i nie przekazuje wiadomości. Po „nie” zostawia temat w spokoju.
  • Flying monkey powtarza cudze sformułowania, ma misję (przekonać cię, dowiedzieć się czegoś, osłabić), wraca do tematu mimo odmowy, a ty masz wrażenie, że każde twoje zdanie zaraz do kogoś dotrze.

Różnica leży w kierunku przepływu informacji. Zwykła rozmowa idzie od człowieka do człowieka. W przypadku flying monkeys rozmowa idzie przez kogoś, do kogoś trzeciego. Ty rozmawiasz z jedną osobą, a odpowiada ci inna, której nie ma w pokoju.

2. Dlaczego narcyz wysyła flying monkeys po rozstaniu

Narcyz po rozstaniu nie traci tylko partnera. Traci widownię: stałe źródło uwagi, podziwu i poczucia władzy. Dla wielu osób o cechach narcystycznych rozstanie jest mniej bólem straty, a bardziej raną dla wizerunku. Ktoś, kto miał być zachwycony, odszedł. Trzeba więc odbudować obraz, w którym to nie on został porzucony.

Gdy zablokujesz numer, narcyz traci bezpośredni kanał. Nie przestaje przez to chcieć kontaktu. Szuka kanału zapasowego, a najwygodniejszym są ludzie, którym ufasz. Flying monkeys pozwalają mu sięgać po ciebie, nie łamiąc formalnie żadnej granicy. Przecież nie napisał. Napisała Kasia.

Szerzej o tym, jak narcyz po rozstaniu walczy o kontrolę, piszemy w tekście narcyz po rozstaniu – 8 taktyk manipulacji. Triangulacja i kampania oczerniająca, które tam opisano, w praktyce działają właśnie przez flying monkeys.

Dlaczego akurat po rozstaniu? Bo to moment, w którym narcyz najbardziej potrzebuje potwierdzenia swojej wersji, a ty jesteś najbardziej wrażliwa na oceny. Jesteś zmęczona, a ludzie dookoła pytają, co się stało. Każda odpowiedź, którą usłyszą pierwsi od niego, a nie od ciebie, buduje obraz, który potem trudno zmienić. Flying monkeys wykorzystują ten okres, bo wiedzą, że w nim najłatwiej wpłynąć na twoje decyzje.

Pięć powodów, dla których narcyz wysyła flying monkeys

  1. Chce wiedzieć, co robisz. Zbiera informacje o twojej pracy, nowych znajomych i nastroju, bez jednej wiadomości od siebie.
  2. Chce wrócić. Prosi kogoś „neutralnego”, żeby zmiękczył grunt. Zdanie „on się zmienił” brzmi wiarygodniej z ust przyjaciółki niż od niego.
  3. Chce wygrać opowieść. Kto pierwszy opowie historię rozstania, ten ustawia ramy, w których wszyscy ją potem słyszą.
  4. Chce cię ukarać. Zimne spojrzenia, ciche plotki i nagle wygasające zaproszenia to kara, którą nie trzeba podpisać nazwiskiem.
  5. Chce uniknąć odpowiedzialności. Gdy wszystko robią inni, on może powiedzieć: „Ja nic nie zrobiłem”.

„Kiedy drzwi są zamknięte, narcyz nie puka głośniej. Wysyła kogoś, komu otworzysz.”

Nie musi to być plan rodem z filmu szpiegowskiego. Często wystarczy, że narcyz opowie swoją wersję kilku osobom i pozwoli, by troska zrobiła resztę. Reszta dzieje się sama, bo ludzie chcą pomagać i chcą, żeby wszystko wróciło do normy. A najprostszą drogą do „normy” wydaje się to, żebyś ty zrobiła krok.

3. Historia Agnieszki – wiadomość, która wyglądała jak troska

Agnieszka ma 37 lat, mieszka w Tychach i pracuje jako projektantka graficzna. W marcu, po dziewięciu latach z Rafałem, spakowała dwie walizki i wyprowadziła się do wynajętego mieszkania. Poprosiła o spokój. Postać Agnieszki jest ilustracją, ułożoną z doświadczeń wielu kobiet, ale mechanizm, który przeszła, jest prawdziwy aż do bólu.

Czerwiec: wiadomość od Kasi

Wiadomość z przymierzalni Agnieszka czytała trzy razy. Kasia pisała też, że Rafał nie sypia, schudł i że jego mama się o niego boi. Agnieszka odpisała: „Dziękuję, że się martwisz. Nie jestem gotowa”. Kasia odpowiedziała serduszkiem. Następnego dnia, po południu, przyszedł SMS od Rafała: „Podobno nie jesteś gotowa. Rozumiem. Poczekam tyle, ile trzeba”. Agnieszka nie powiedziała tego nikomu poza Kasią. Wtedy po raz pierwszy poczuła chłód na karku.

Lipiec: to samo zdanie, inne usta

Zadzwoniła Magda, siostra Rafała. Mówiła spokojnie, że nie chce się wtrącać. Po kwadransie padło zdanie: „Nikt nie jest święty, Aga”. Agnieszka odłożyła słuchawkę i otworzyła notatki w telefonie. Wpisała: „Nikt nie jest święty”. Dwa razy, od dwóch osób, prawie tymi samymi słowami. Nie zdążyła jeszcze zapytać sama siebie, co to znaczy.

Sierpień: „wpadłyśmy na chwilę”

W sobotę, tuż przed dwunastą, ktoś zadzwonił do drzwi. Na progu stały Magda i mama Rafała, pani Halina, z doniczką i blachą ciasta. „Wpadłyśmy tylko na chwilę”. Agnieszka zrobiła herbatę, bo nie umiała nie zrobić. Wizyta trwała półtorej godziny. Pani Halina płakała. Powtarzała: „On cię potrzebuje”. Agnieszka słuchała i kiwała głową.

Wieczorem, sama w mieszkaniu, napisała do Rafała: „Przepraszam, że było ci przykro”. Nie wiedziała, za co przeprasza. Wiedziała tylko, że przez półtorej godziny była osobą, która sprawia ból starszej kobiecie. A chwilę później dostała odpowiedź: „Dziękuję. Wiedziałem, że jesteś dobrym człowiekiem”.

Flying monkeys – kobieta otwiera drzwi dwóm osobom, które przyszły „na chwilę” w imieniu byłego partnera 

 

„Wpadłyśmy tylko na chwilę” – czasem to jedno zdanie niesie cudzą wiadomość.

Zauważ, czego Agnieszka w tamtej chwili nie widziała. Po pierwsze, te same zdania padały z różnych ust. Po drugie, Rafał wiedział o jej odpowiedzi w ciągu doby. Po trzecie, każda rozmowa kończyła się prośbą skierowaną do niej, nigdy do niego. I po czwarte, nikt nie zapytał, dlaczego odeszła.

Historia Agnieszki pokazuje, jak łagodnie potrafią działać flying monkeys: bez gróźb, z ciastem i z łzami. Dlatego tak trudno je rozpoznać od razu.

Warto też powiedzieć to jasno: Kasia nie kłamała, kiedy pisała, że się martwi. Naprawdę się martwiła. Pani Halina naprawdę płakała. O to właśnie chodzi w tym mechanizmie: prawdziwe uczucia stają się narzędziem cudzej gry, a ci, którzy je przekazują, często nie wiedzą, że są przekaźnikiem.

4. 9 typów flying monkeys – kto może zostać wysłany

Narcyz nie wybiera przypadkowych posłańców. Szuka tych, którym ty ufasz albo którzy ufają jemu, bo dopiero wtedy wiadomość dociera do celu. Oto dziewięć typów, które pojawiają się najczęściej.

1. Wspólny przyjaciel lub przyjaciółka

Jak się pojawiaKtoś, kto kiedyś był „waszą” osobą, a teraz nagle pisze tylko do ciebie.

Co mówi lub robi„On cierpi, ja tylko chcę, żebyście pogadali.” Po twojej odpowiedzi znika na dzień, a potem wraca z nową wiadomością.

2. Rodzice narcyza

Jak się pojawiaTelefon, wizyta, prośba na łzach. Mama lub tata wchodzą w rolę „ostatniej instancji”.

Co mówi lub robi„On cię potrzebuje.” „Nie rób mi tego na starość.” Przekonanie, że troska o dziecko usprawiedliwia presję.

3. Rodzeństwo narcyza

Jak się pojawiaZwykle zaczyna od neutralnego tonu: „Nie chcę się mieszać”.

Co mówi lub robiRelatywizuje krzywdy („nikt nie jest święty”) i zbiera informacje, które szybko trafiają do brata lub siostry.

4. Nowy partner lub nowa partnerka

Jak się pojawiaPisze „z ciekawości”, „żeby sobie wyjaśnić” albo „żeby cię przestrzec”.

Co mówi lub robiPowtarza narcystyczną wersję historii („ty byłaś trudna”) i często sama gra rolę osoby, która „ratuje” narcyza przed tobą.

5. Wspólni znajomi i „przyjaciele domu”

Jak się pojawiaZaproszenia na imprezy, na które „przypadkiem” przychodzi też on. Pytania zadawane w grupie.

Co mówi lub robiPlotkują, niby dla twojego dobra: „Słyszałam, że…”. Zbierają reakcje i podają dalej.

6. Współpracownicy i znajomi z pracy

Jak się pojawiaZnajomy z branży albo kolega z firmy, który nagle okazuje zainteresowanie twoim życiem.

Co mówi lub robiDopytuje o prywatność, a czasem przekazuje pogłoski szefowi lub klientom.

7. Twoja własna rodzina

Jak się pojawiaNarcyz bywa czarujący, więc twoja mama czy siostra mogły go polubić. Teraz stają po jego stronie.

Co mówi lub robi„Przecież on taki miły.” „Każdy ma wady.” Często nie zdają sobie sprawy, że nie widziały tego, co było za drzwiami.

8. „Neutralny” autorytet

Jak się pojawiaZnajomy mediator, ktoś „obeznany z psychologią”, kolega prawnik, a czasem duchowny, którego narcyz poprosił o radę.

Co mówi lub robiWygłasza ogólne prawdy („trzeba wybaczać”), które w praktyce kierują cię z powrotem do niego.

9. Anonimowi z internetu

Jak się pojawiaKomentarze pod twoimi postami, wiadomości od nieznajomych kont, wpisy w lokalnych grupach.

Co mówi lub robiPowielają jego wersję zdarzeń, czasem nękają. Nie zawsze wiesz, kto za tym stoi.

Dzieci to nie flying monkeys

Jeśli macie wspólne dzieci, narcyz może ich używać jako „posłańców”: „Powiedz mamie, że tata jest smutny”. Dziecko nie ma wyboru i nie ponosi winy. To nie ono jest problemem, tylko dorosły, który wkłada mu w usta swoje komunikaty. W rozdziale 14 pokazujemy, jak rozmawiać z dzieckiem i jak chronić je przed taką rolą.

5. Trzy rodzaje flying monkeys: nieświadomi, przekonani i świadomi

To najważniejsza część tego tekstu, bo bez niej łatwo zrobić krzywdę ludziom, którzy na nią nie zasłużyli. Nie każdy, kto powtarza słowa narcyza, robi to z tych samych powodów. W popularnych opisach tego zjawiska wyróżnia się zwykle trzy grupy. Warto je znać, bo każda wymaga innej reakcji.

1. Nieświadomi – ci, którzy naprawdę wierzą

Usłyszeli smutną, przekonującą historię i chcą pomóc. Nie wiedzą, że to wersja częściowa, wygładzona i ustawiona tak, żeby zrobić z narcyza ofiarę. To najliczniejsza grupa: zwykli ludzie, którym wystarczy usłyszeć drugą stronę. Często stają się twoimi sojusznikami, kiedy dostają spokojne, krótkie wyjaśnienie.

2. Przekonani – ci, którzy sami coś z tego mają

Biorą stronę narcyza, bo to wygodne, bo go podziwiają albo dlatego, że ich własny system wartości („rodzina trzyma się razem”, „małżeństwo to świętość”) każe im ratować związek za wszelką cenę. Niektórzy sami boją się jego gniewu. Rozmowa z nimi bywa trudna, ale nie jest z góry skazana na porażkę.

3. Świadomi – ci, którzy współuczestniczą

To rzadsza grupa. Wiedzą, że przekazują półprawdy, albo czerpią korzyść z jego uwagi. Mogą rozpowszechniać plotki, nękać, wymuszać kontakt. Tu nie chodzi już o wyjaśnianie, ale o granice, dokumentowanie i czasem pomoc prawna. O tym piszemy w rozdziale 14.

Kiedy to NIE są flying monkeys

Zanim kogoś zakwalifikujesz, zadaj sobie uczciwe pytanie. Ktoś, kto nie zgadza się z twoją decyzją, nie jest jeszcze flying monkey. Prawdziwa troska zwykle wygląda inaczej:

  • pyta, jak się czujesz, a nie co robi twój były,
  • po twoim „nie chcę o tym rozmawiać” zmienia temat i nie wraca do niego,
  • nie przekazuje niczego od ani do byłego,
  • jest w stanie wysłuchać twojej wersji bez obrony drugiej strony,
  • nie karze cię chłodem za brak zgody.

Jeśli większość punktów się zgadza, masz przed sobą po prostu życzliwego człowieka, nawet jeśli czasem mówi niezręcznie. Nie każda niewygodna rozmowa jest manipulacją.

6. 8 zdań, po których poznasz, że mówi przez nich ktoś inny

Flying monkeys rzadko używają własnych słów. Powtarzają frazy, które usłyszeli, bo narcyz podaje je w gotowej formie. Dlatego po kilku takich rozmowach zaczynasz słyszeć ten sam wzór od różnych osób. Oto osiem zdań-wytrychów, które warto zapamiętać.

  1. „Nikt nie jest święty.” Równa krzywdy: skoro ty też coś zrobiłaś, to nie ma o czym mówić. Pomija skalę i jednostronność.
  2. „Ja się tylko martwię.” Brzmi czule, a bywa przykrywką misji. Troska nie wymaga raportu z tego, co zrobiłaś.
  3. „On naprawdę się zmienił.” Nie możesz tego sprawdzić, a zmiana, o której mówi ktoś trzeci, jest tylko deklaracją przekazaną z drugiej ręki.
  4. „Pomyśl o dzieciach” albo „o waszych wspólnych latach”. Dźwignia emocjonalna, która ma przesunąć ciężar odpowiedzialności z niego na ciebie.
  5. „Wiem, że to nie moja sprawa, ale…” Po tym zdaniu pada właśnie to, co jest sprawą wysłannika. To wstęp do interwencji.
  6. „Słyszałam, że ty też…” Wciąga cię w rolę oskarżonej. Zamiast opowiadać swoją historię, zaczynasz się tłumaczyć.
  7. „Nie chcę brać żadnej strony.” Po czym bierze: pyta tylko ciebie, prosi tylko ciebie, przekonuje tylko ciebie.
  8. „Mówię ci to dla twojego dobra.” Zamyka dyskusję. Dobro jest definiowane przez mówiącą, a ty masz tylko przyjąć.

Zdanie-detektor

Zadaj sobie jedno pytanie: „Czy ta osoba mówi to od siebie, czy w czyimś imieniu?” A potem spróbuj na głos zapytać o to samą rozmówczynię. Uczciwa osoba odpowie wprost. Flying monkey zwykle zacznie się tłumaczyć albo oburzy się, że w ogóle pytasz.

7. Jak narcyz werbuje flying monkeys

Narcyz rzadko zaczyna od prośby „idź i zadzwoń do niej”. Werbunek jest powolny, subtelny i zwykle opiera się na kilku powtarzalnych krokach. Znajomość schematu pomaga zrozumieć, że twoi bliscy zostali wciągnięci, a nie są twoimi wrogami od początku.

  1. Pierwszy opowiada swoją wersję. Pierwsza opowieść ustawia ramy, w których potem słyszy się wszystko inne.
  2. Gra rolę ofiary. Pojawia się schemat DARVO (z ang. zaprzecz, zaatakuj, odwróć role): był przecież „porzucony”, „oczerniony”, „nierozumiany”.
  3. Dopasowuje opowieść do słuchacza. Matce opowiada o samotności, przyjacielowi o niesprawiedliwości, nowej partnerce o „szalonej byłej”. Każdy słyszy to, co najmocniej uruchamia jego własną troskę.
  4. Prosi o drobną przysługę. „Tylko sprawdź, jak się czuje.” Mały krok łatwo zrobić, a po nim łatwiej zrobić kolejny.
  5. Nagradza wdzięcznością. Daje poczucie bycia ważnym, jedynym zaufanym, człowiekiem, który „rozumie”.
  6. Karze chłodem tych, którzy się wahają. Ludzie szybko uczą się, że wątpliwości kosztują.

To działa, bo większość z nas ma wbudowaną potrzebę pomagania komuś, kto cierpi. Narcyz po prostu uruchamia ten przycisk. Nie potrzebuje tu wyjątkowego sprytu, wystarczy łzawa historia i brak drugiej strony w pokoju.

8. Co robią flying monkeys – 7 działań po rozstaniu

Działania flying monkeys mają różne natężenie: od delikatnych pytań po otwarte nękanie. Oto siedem, które opisują najczęściej osoby po rozstaniu z narcyzem.

1. Przekazują wiadomości

„Rafał prosił, żebym ci powiedziała…” To najprostsza forma: pośrednik jest pocztą. Nawet gdy treść jest łagodna, kanał jest już otwarty, a o to właśnie chodzi.

2. Zbierają informacje

Dokąd jedziesz na urlop, kto cię odwiedził, czy masz nową pracę. Pytania padają niby mimochodem, a odpowiedzi w tym samym tygodniu krążą po wspólnym otoczeniu. Im więcej wiedzą, tym łatwiej im sterować.

3. Prowadzą kampanię oczerniającą

To tak zwany smear campaign: „Odeszła bez słowa”, „Ma kogoś”, „Jest niestabilna”. Plotka nie musi być wiarygodna. Wystarczy, że podważy twoją wiarygodność, zanim zdążysz opowiedzieć własną wersję.

4. Namawiają do spotkania

„Tylko kawa.” „Na neutralnym gruncie.” „Przyjdź na urodziny, zobaczysz, że wszystko jest w porządku.” Spotkanie ma pokazać, że „nie jest tak źle”, i otworzyć drogę do kolejnego kontaktu.

5. Organizują „przypadkowe” spotkania

Zapraszają obie strony na tę samą imprezę, nie uprzedzając żadnej. Jeśli przyjdziesz, wyjdziesz na osobę, która „unika”. Jeśli nie przyjdziesz, wyjdziesz na osobę, która „ucieka”.

6. Podburzają twoich bliskich

„Zadzwoń do jej mamy.” „Napisz do jej siostry.” Chodzi o to, by presja przychodziła z każdej strony i by izolacja była tym głębsza, im więcej osób ma do niej dostęp.

7. Atakują w sieci i w pracy

Komentarze, wiadomości do klientów, wpisy w lokalnych grupach. To już granica nękania, o której piszemy w rozdziale 14.

Wrzesień: urodziny Oli

Agnieszka przyszła na urodziny koleżanki w nowej sukience i z kwiatami. W progu usłyszała, jak ktoś zmienia temat. Rozmowy w salonie ucichły na ułamek sekundy, tak jak cichną, kiedy wchodzi osoba, o której właśnie mówiono. Jedna z gości, uśmiechając się za ciepło, zapytała: „A ten twój… to już od dawna?”.

Agnieszka nikogo nie miała. Zrozumiała dopiero wtedy: ktoś rozpowiadał, że odeszła do innego. Tak działają flying monkeys w grupie: nie muszą kłamać wprost, wystarczy, że zasieją niepewność. Plotka nie wymagała dowodów. Wystarczyło, że była pierwsza. Agnieszka wypiła szklankę wody, powiedziała „muszę już iść” i usłyszała za sobą, jak rozmowy wracają do normalnego tonu.

Flying monkeys – kobieta wchodzi na przyjęcie urodzinowe, a goście ściszają głos i odwracają wzrok 

 

Najgorsza jest cisza, która wie o tobie więcej niż ty.

9. Co to robi z tobą – wina, wstyd i samotność

Nikt nie przygotowuje nas na to, że po rozstaniu można stracić nie tylko partnera, ale i kawałek swojego świata. Flying monkeys nie tylko przekazują wiadomości. Ranią w sposób, który długo trudno nazwać, bo dotyka tych, których kochasz albo kochałaś.

Wina, której nie powinnaś nosić

Po wizycie pani Haliny Agnieszka przeprosiła Rafała. To typowa reakcja: kiedy słyszysz, że ktoś cierpi przez twoją decyzję, odruchowo cofasz się o krok. Wina jest tu zaprogramowana: cudzy ból staje się argumentem przeciw twojej granicy. Ale ból nie jest dowodem, że zrobiłaś coś złego. Czasem jest tylko dowodem, że rozstanie boli.

Wstyd, że „zrobili z ciebie tę złą”

Plotka działa na wstyd. Chcesz się bronić, ale wiesz, że każda obrona brzmi jak potwierdzenie. Chcesz milczeć, ale cisza wygląda jak przyznanie się do winy. To pułapka bez wyjścia, jeśli patrzysz na nią z perspektywy cudzych ocen. Wyjście zaczyna się, gdy przestajesz grać o opinię tych, którzy już wybrali.

Wątpienie w siebie i w pamięć

Jeśli kilka zaufanych osób mówi ci to samo, zaczynasz sądzić, że może rzeczywiście przesadziłaś. To zbliżone do mechanizmów gaslightingu: cudza pewność zagłusza twój głos. Jeśli rozpoznajesz u siebie takie wątpliwości, zajrzyj do tekstu o przemocy psychicznej w związku. Opisano tam sytuacje, w których nie widać śladów, a wszystko boli.

Pokusa powrotu

Najtrudniej jest wtedy, gdy zaczynasz tęsknić. Wiadomość od flying monkeys trafia w moment słabości: ktoś pisze, że on cierpi, a ty akurat jesteś zmęczona samotnością. Wtedy powrót wydaje się najprostszym lekarstwem. To nie jest brak charakteru. To zwykła ludzka reakcja na połączenie tęsknoty, winy i presji. Warto ją znać, by w takiej chwili zrobić jedno: poczekać do rana z odpowiedzią.

Samotność i żałoba po ludziach

Utrata przyjaciółki, która stanęła po drugiej stronie, bywa dla wielu osób równie bolesna jak utrata partnera. To druga żałoba, tyle że bez rytuałów i bez współczucia otoczenia. Masz prawo tęsknić za Kasią, nawet gdy wiesz, że nie możesz jej teraz zaufać.

Zatrzymaj się na chwilę

Jeśli to czytasz, a w gardle masz ucisk, powiedz sobie trzy zdania:

✔ „Nie muszę nikomu udowadniać, że mam rację.”

✔ „Nie jestem odpowiedzialna za cudze rozczarowanie moją decyzją.”

✔ „Mogę kochać ludzi i jednocześnie nie rozmawiać z nimi o byłym.”

A jeśli jesteś mężczyzną?

Mężczyźni, którzy rozstają się z kobietą o cechach narcystycznych, często przeżywają to w ciszy. Rzadziej mówią o tym wprost, rzadziej proszą o wsparcie. Gdy ich była partnerka rozsyła opowieść o „agresorze”, wstyd zamyka im usta. Mechanizm flying monkeys działa tak samo, a pomoc zaczyna się od tego samego: nazwać go i przestać się tłumaczyć.

10. Dlaczego ludzie dają się wysłać – psychologia flying monkeys

Zanim zaczniesz ich oceniać, warto zrozumieć, dlaczego dobrzy ludzie dają się wysłać. To nie jest usprawiedliwienie. To mapa, dzięki której łatwiej odpowiesz im spokojnie, a nie ze złością.

  • Chęć pomagania. Słyszą, że ktoś cierpi, i uruchamia się w nich odruch ratowania.
  • Lojalność. Znają go dłużej niż ciebie, a „rodzina trzyma się razem”.
  • Unikanie konfliktu. Łatwiej przekazać wiadomość niż stanąć między dwojgiem ludzi i powiedzieć „nie”.
  • Szarm narcyza. Narcyz bywa czarujący, a ludzie nie lubią przyznać, że dali się oczarować.
  • Poczucie ważności. Bycie „jedyną osobą, której ufa” daje rolę i znaczenie.
  • Własne doświadczenia. Ktoś, kto sam przeżył rozstanie albo samotność, łatwo identyfikuje się z „opuszczonym”.
  • Lęk. Niektórzy boją się jego gniewu i wolą trzymać stronę silniejszego.
  • Brak drugiej wersji. Słyszą tylko jedną historię, bo ty milczysz.

Wróćmy do filmowych skrzydlatych małp. Gdy w książce Bauma bohaterowie dowiadują się, że małpy służą Czarownicy nie z własnej woli, zmienia się wszystko: wróg okazuje się ofiarą tego samego zaklęcia. Podobnie tutaj. Wielu ludzi, którzy dziś są po stronie narcyza, kiedyś może stanąć po twojej, jeśli dostaną spokojną, krótką i niewrogą informację.

Nie oznacza to, że masz obowiązek ich przekonywać. Masz prawo chronić siebie. Ale kiedy rozumiesz ich motywy, mniej cię to boli. Zamiast „oni mnie zdradzili” myślisz „oni zostali oczarowani”. To zmienia ton rozmów i oszczędza ci mnóstwo energii.

11. 10 pytań, które pokażą, czy rozmawiasz z flying monkeys

Pomyśl o osobie, która budzi twoje wątpliwości, i odpowiedz uczciwie „tak” albo „nie”. To nie test diagnostyczny, tylko narzędzie do spokojnego przyjrzenia się sytuacji.

  1. Czy ta osoba wraca do tematu byłego, mimo że prosiłaś o spokój?
  2. Czy po twojej odpowiedzi on lub ona szybko „wie” o rzeczach, o których mówiłaś tylko jej?
  3. Czy używa zdań, które słyszałaś już od innych osób (np. „nikt nie jest święty”)?
  4. Czy każda rozmowa kończy się prośbą skierowaną do ciebie?
  5. Czy obraża się albo chłodnieje, gdy odmawiasz rozmowy o nim?
  6. Czy opowiada ci wersję zdarzeń, której nie było przy tobie, ale mówi o niej jak o faktach?
  7. Czy nigdy nie pyta o twoje powody odejścia?
  8. Czy zbiera informacje: o twojej pracy, planach, nowych znajomych?
  9. Czy po rozmowach z nią czujesz się winna, zdezorientowana albo osaczona?
  10. Czy zachowuje się inaczej w twojej obecności niż wobec niego?

Jak czytać wynik

0–2 odpowiedzi „tak”

InterpretacjaNajpewniej ktoś, kto się martwi albo ma własne zdanie. Postaw granicę łagodnie i obserwuj, czy jest szanowana.

3–5 odpowiedzi „tak”

InterpretacjaMożliwa rola nieświadomego posłańca. Warto ustalić zasadę: „O Rafale ze mną nie rozmawiamy”, i sprawdzić reakcję.

6–10 odpowiedzi „tak”

InterpretacjaDuże prawdopodobieństwo, że osoba działa jako flying monkey (świadomie lub nie). Ogranicz informacje, zachowaj dystans i dokumentuj kontakt.

Pamiętaj, że to wskazówka, nie wyrok. Zdarza się, że bliska osoba przejawia kilka z tych zachowań z lęku lub niezręczności, a nie ze złej woli. Dlatego tak ważne jest, by po teście zrobić następny krok: rozmowę, o której mowa w rozdziale 13.

12. Jak reagować na flying monkeys – 7 kroków

Nie musisz wygrywać wojny o opinię. Musisz zadbać o swój spokój i granicę. Oto siedem kroków, które sprawdzają się w większości takich sytuacji.

  1. Zatrzymaj się. Nie odpowiadaj od razu. Flying monkeys liczą na impuls i na twoje poczucie winy. Dobra odpowiedź może poczekać dzień.
  2. Nazwij to w głowie. „To nie rozmowa, to wiadomość przekazana od kogoś.” Samo nazwanie zmniejsza siłę emocji.
  3. Powiedz jedno zdanie granicy. Krótko, spokojnie, bez wyjaśnień. Przykłady masz w ramce poniżej.
  4. Nie wchodź w JADE. To skrót z poradników: nie Justify (nie usprawiedliwiaj się), nie Argue (nie kłóć się), nie Defend (nie broń się), nie Explain (nie tłumacz w nieskończoność).
  5. Ustal zasadę kanału. „Jeśli masz coś ode mnie przekazać, nie rób tego. Jeśli chcesz porozmawiać o nas, jestem.” Granica dotyczy tematu, nie osoby.
  6. Ogranicz informacje. Metoda „szarego kamienia”: krótkie, nudne odpowiedzi, bez emocji i szczegółów. Zamknij lub ogranicz profile w mediach społecznościowych.
  7. Dokumentuj. Zapisuj daty, treści wiadomości, nagrania rozmów, jeśli prawo na to pozwala. Dokumentacja nie jest zemstą, tylko zabezpieczeniem.

O zasadzie kontaktu zerowego, która jest tu fundamentem, piszemy w tekście no contact po rozstaniu. Flying monkeys są najczęstszą furtką, przez którą kontakt wraca: bez konsekwencji w tym obszarze granica z byłym pozostaje tylko deklaracją.

Święta, wesela i uroczystości rodzinne

Największym testem bywają wydarzenia, na które nie możesz po prostu nie pójść. Przygotuj się wcześniej: ustal, kto z flying monkeys będzie obecny, i wybierz jedno zdanie na wypadek pytań. Przyjdź z osobą, która zna twoją sytuację. Ustal, kiedy wychodzisz, jeszcze przed wejściem. A jeśli ktoś zacznie temat byłego, powiedz spokojnie: „Nie dziś. Chcę się cieszyć wieczorem”, i zmień miejsce w pokoju.

Zadbaj o to, co jest po twojej stronie

  • Znajdź jedną osobę neutralną (przyjaciółkę spoza wspólnego kręgu, psychologa, grupę wsparcia), z którą możesz rozmawiać bez ryzyka, że to dotrze do niego.
  • Zadbaj o podstawy: sen, ruch, regularne posiłki. Zmęczony organizm słabiej stawia granice.
  • Odłóż decyzje na „rano”. Ważnych odpowiedzi nie udzielaj w pierwszej godzinie po trudnej rozmowie.

Gotowe zdania na pierwszą rozmowę

Możesz dosłownie je skopiować i dopasować do swojego głosu:

✔ „Dziękuję, że się o mnie troszczysz. O Rafale nie będę rozmawiać ani z tobą, ani przez ciebie.”

✔ „Chętnie się z tobą spotkam, ale bez tematu Rafała.”

✔ „Wiem, że to dla ciebie trudne. Moja decyzja jest ostateczna.”

✔ „Proszę, nie przekazuj mu niczego ode mnie.”

✔ „Mówisz to od siebie czy w czyimś imieniu?”

Kluczem jest spokojna powtarzalność. Pierwsze zdanie często nie zadziała. Trzeci raz, powiedziany tym samym tonem, często robi różnicę. Zmienia się wtedy układ: ty przestajesz być osobą, którą da się namówić, a staje się osobą, której decyzje trzeba uszanować albo zrezygnować z kontaktu.

13. Gdy flying monkey to ktoś, kogo kochasz

Najtrudniej jest wtedy, gdy wysłannikiem jest ktoś, kogo kochasz: przyjaciółka, siostra, mama. Wtedy nie chodzi o taktykę, tylko o relację. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, ale są sprawdzone drogi.

Agnieszka zadzwoniła do Kasi w październiku. Nie pisała, bo czuła, że ta rozmowa wymaga głosu. Zapytała spokojnie: „Czy Rafał prosił cię, żebyś do mnie napisała?”. W słuchawce zapadła długa cisza. W końcu Kasia powiedziała: „Poprosił, żebym sprawdziła, jak się masz. Nie prosił, żebym mówiła ci to w ten sposób”. Agnieszka nie odpowiedziała od razu. Potem powiedziała: „Wiem. Nie mam do ciebie żalu. Ale muszę mieć między nami taką zasadę: nie rozmawiamy o Rafale”.

Kasia płakała. Zgodziła się. Przez kilka tygodni były ostrożne, ale rozmowy zaczynały wracać do normalności. Nie zawsze kończy się tak dobrze, jednak warto dać szansę osobom, które się wahają. Dla każdej takiej relacji możesz przejść przez trzy kroki:

  1. Zapytaj wprost. „Mówisz to od siebie czy od niego?” Uczciwa osoba zazwyczaj się zawaha, a to już odpowiedź.
  2. Ustal granicę tematu. Nie „albo ty, albo on”, tylko „o nim nie rozmawiamy”. Ta granica jest łatwiejsza do przyjęcia niż ultimatum.
  3. Obserwuj, nie oceniaj. Zobacz, czy granica jest szanowana przez miesiąc, dwa. Zaufanie wraca małymi krokami, a nie deklaracjami.

Jeśli osoba nie szanuje granicy, masz prawo się wycofać, choćby na jakiś czas. To nie jest kara. To ochrona. Jeśli wciąż jesteś w trakcie wychodzenia z relacji, w tekście jak odejść od narcyza znajdziesz „mapę ludzi”: kto musi wiedzieć, a kto nie może się dowiedzieć. Pomaga ona ustalić, komu i ile mówić, żeby narcyz nie dowiedział się o twoich planach.

A gdy to rodzice albo rodzeństwo? Tu bywa najtrudniej, bo zależność jest głębsza, a wspólne święta i tak się odbędą. Pomaga jedno stałe zdanie: „Kocham was. Nie będę rozmawiać o Rafale”. Powtarzane tym samym tonem przy stole, na imprezie, przez telefon. Z czasem presja zwykle słabnie.

14. Dzieci, sąd i prawo – kiedy flying monkeys przekraczają granicę

W większości przypadków flying monkeys to uciążliwość, ale zdarzają się sytuacje, w których przekraczają granicę prawa. Warto znać kilka podstaw. Poniższe informacje mają charakter ogólny i nie zastępują porady prawnika. Przepisy mogą się zmieniać.

Dzieci jako posłańcy

Jeśli macie wspólne dzieci, nigdy nie pytaj ich, co mówi tata albo jak się czuje. Nie komentuj tego, co przekazują. Powiedz spokojnie: „To sprawa dorosłych. Ty nie musisz nic przekazywać”. Dziecko ma prawo kochać oboje rodziców i nie być listonoszem. Jeśli narcyz używa dziecka jako kanału komunikacji, zanotuj to i omów z prawnikiem lub mediatorem.

Sąd i świadkowie

W sprawach rozwodowych lub o kontakty z dzieckiem flying monkeys mogą stać się świadkami. Ich zeznania opierają się często na opowieści narcyza, a nie na tym, co widzieli. Warto wtedy mieć uporządkowaną dokumentację: wiadomości, daty, krótkie notatki. Sąd ocenia fakty, nie ilość osób po jednej ze stron.

Nękanie i zniesławienie

Jeśli ktoś uporczywie wysyła wiadomości, mimo że prosisz o zaprzestanie, może to mieć znamiona uporczywego nękania (art. 190a Kodeksu karnego). Jeśli rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, które mogą poniżyć cię w opinii publicznej, mogą wchodzić w grę przepisy o zniesławieniu (art. 212 Kodeksu karnego) lub o ochronie dóbr osobistych w prawie cywilnym. Ocena zależy od okoliczności, dlatego warto skonsultować sprawę z prawnikiem.

Agnieszka przekonała się o tym w październiku. Wojtek, kolega Rafała, napisał do jej stałej klientki, że jest „emocjonalnie niestabilna” i że „lepiej ją omijać przy poważnych projektach”. Klientka zadzwoniła do niej zdezorientowana. Agnieszka poszła do prawniczki, przyniosła wydruki i krótką oś czasu. Prawniczka wysłała wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Wojtek już nigdy nie napisał.

Flying monkeys – kobieta konsultuje z prawniczką nękanie przez znajomych byłego partnera 

 

Uporządkowane dowody i spokojna rozmowa działają lepiej niż kolejna kłótnia.

Gdzie szukać pomocy

Jeśli czujesz się zagrożona, nie czekaj:

☎ 112 – numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia,

☎ 116 123 – kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych,

☎ 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym, całodobowo,

☎ 800 12 00 02 – Niebieska Linia, pomoc dla osób doświadczających przemocy.

Numery bywają zmieniane, więc przed użyciem sprawdź je na oficjalnych stronach organizacji.

15. Pięć mitów, które trzymają cię w poczuciu winy

Mit 1: „Jeśli ktoś broni narcyza, to sam jest narcyzem”

Nie. Większość osób broniących go to zwykli ludzie, którzy usłyszeli jedną wersję. Obrona nie jest diagnozą. Gdy zaczynasz każdego oceniać jako „zły typ”, zamykasz się na tych, którzy mogliby ci pomóc.

Mit 2: „Wystarczy pokazać prawdę, a ludzie zrozumieją”

Niestety nie zawsze. Ludzie nie zmieniają zdania dlatego, że usłyszeli fakty, tylko dlatego, że czują się bezpieczni, by to zrobić. Spokój zdziała więcej niż najlepszy wywód. Czasem trzeba po prostu poczekać.

Mit 3: „Muszę oczyścić swoje imię przed każdym”

Nie musisz. To pułapka bez dna, bo każda obrona wymaga następnej. Ci, którzy cię kochają i znają, zwykle rozpoznają prawdę sami. A ci, którzy nie chcą słuchać, nie usłyszą, choćbyś przemawiała godzinami.

Mit 4: „Jeśli odeszli, to nigdy nie byli moimi przyjaciółmi”

To zbyt surowe. Niektórzy odeszli z lęku, z niewiedzy albo dlatego, że ktoś ich omotał. Mogą wrócić, kiedy zrozumieją. A jeśli nie wrócą, masz prawo to opłakać. Żałoba po ludziach jest prawdziwa nawet wtedy, gdy rozstanie z nimi było konieczne.

Mit 5: „Flying monkeys są po jego stronie, więc przegrałam”

Nie przegrałaś. Liczba osób po stronie narcyza nie mierzy racji, tylko jego umiejętność werbowania. Prawdziwy wynik to twój spokój po roku, a nie liczba sojuszników po tygodniu.

16. FAQ – najczęstsze pytania o flying monkeys

Czy flying monkeys to to samo co triangulacja?

Są powiązane. Triangulacja to wciąganie trzeciej osoby w relację dwojga, a flying monkeys to ci trzeci, którzy faktycznie wykonują polecenia lub przekazują komunikaty. Triangulacja jest mechanizmem, flying monkeys są jego wykonawcami.

Czy narcyz wie, że to robi?

Bywa różnie. Część osób robi to świadomie, część odruchowo, bo po prostu tak działa ich sposób obrony wizerunku. Dla ciebie ważniejsze jest nie to, co on wie, tylko co możesz zrobić: ustawić granicę i zadbać o siebie.

Czy mogę po prostu zablokować wszystkich?

Możesz, jeśli czujesz taką potrzebę. Ale lepiej robić to etapami: najpierw rozmowa i granica, potem ograniczenie kontaktu, a blokada jako ostatni krok. Zablokowanie wszystkich naraz może pogłębić izolację, a to dokładnie ten efekt, na którym zależy narcyzowi.

Czy mogę im wyjaśnić, co się naprawdę stało?

Możesz, jeśli wyczuwasz otwartość, ale rób to krótko, spokojnie i bez dramatu. Jedno-dwa zdania wystarczą. Nie zaczynaj od oskarżeń, nie wchodź w szczegóły i nie oczekuj natychmiastowej zmiany ich postawy. Ziarno bywa zasiane dopiero po miesiącach.

Co jeśli flying monkeys to moi rodzice?

To jeden z najtrudniejszych scenariuszy. Pomaga stała, spokojna zasada: „Kocham was, o nim nie rozmawiamy”. Jeśli presja jest silna, rozważ pomoc psychologa, który pomoże ci utrzymać granicę bez zrywania więzi.

Jak długo trwa działanie flying monkeys?

Nie ma reguły. U jednych osób to kilka tygodni po rozstaniu, u innych miesiące, a przy sporach o dzieci lub majątek nawet lata. Zwykle słabnie, gdy przestajesz reagować i gdy narcyz znajdzie nowe źródło uwagi. Konsekwentna granica skraca ten czas.

Czy flying monkeys mogą kiedyś przeprosić?

Mogą, zwłaszcza ci nieświadomi. Zwykle zdarza się to wtedy, gdy zobaczą, jak narcyz traktuje innych, albo gdy sami znajdą się w jego niełasce. Nie musisz na to czekać, ale warto zostawić drzwi uchylone dla tych, którzy się obudzą.

Czy kobieta o cechach narcystycznych też korzysta z flying monkeys?

Tak. Mechanizm nie zależy od płci. Bywa, że kobieta o cechach narcystycznych angażuje wspólnych znajomych, rodzinę i social media. Reakcje i kroki wyglądają podobnie: granica, spokój i dokumentacja.

17. Podsumowanie – 9 rzeczy do zapamiętania

  1. Flying monkeys to osoby, które narcyz wysyła po rozstaniu, aby mówiły jego głosem.
  2. To nie jest termin kliniczny, ale opisuje realny mechanizm.
  3. Najczęściej są to ludzie życzliwi, którzy nie wiedzą, że są posłańcami.
  4. Rozpoznasz je po powtarzalnych zdaniach i po tym, że informacje szybko docierają do niego.
  5. Wyróżniamy trzy grupy: nieświadomych, przekonanych i świadomych. Każda wymaga innej reakcji.
  6. Nie musisz im niczego udowadniać. Wystarczy jedno spokojne zdanie granicy.
  7. Dokumentuj, kiedy kontakt przeradza się w nękanie.
  8. Masz prawo opłakiwać utratę ludzi i jednocześnie chronić siebie.
  9. Prawdziwa troska nie żąda od ciebie niczego, nie przekazuje wiadomości i szanuje „nie”.
Flying monkeys – kobieta śmieje się z trojgiem bliskich przyjaciół przy grze planszowej, mały krąg prawdziwych ludzi 

 

Mały krąg ludzi, którzy nic nie przekazują, to nie strata. To oczyszczenie.

Zimą Agnieszka wraca do tego samego sklepu. W przymierzalni przymierza dżinsy w innym kolorze niż kiedyś, bez pośpiechu. Telefon wibruje w kieszeni płaszcza. To Kasia: „Nie przekazuję niczego od nikogo. Chciałam tylko zapytać, jak się masz. I powiedzieć, że ci kibicuję”. Agnieszka uśmiecha się do lustra i odpisuje jednym zdaniem: „Dobrze. Dziękuję, że pytasz”. Nikt jej nie wysłał. Napisała do niej po prostu przyjaciółka.


Flying monkeys – dwie kobiety wspierają się na sofie, wsparcie społeczności CzasRozstania 

 

Czasem lżej robi się już od tego, że ktoś jest obok.

Społeczność CzasRozstania

Nie musisz przechodzić przez to sama

Na naszej stronie na Facebooku znajdziesz codzienne słowa otuchy, historie osób, które wyszły z podobnych sytuacji, i ludzi, którzy rozumieją, jak to jest. Wpadnij na chwilę. Czasem lżej robi się już od tego, że nie jesteś w tym sama.

Odwiedź nas na Facebooku

Jesteśmy po to, żeby w czasie rozstania było trochę lżej.


Przeczytaj też

Plan wyjścia

Jak odejść od narcyza

przeczytaj też:

Kontrola w związku – historia Natalii

Kontrola w związku – historia Natalii

Kontrola w związku – myślałam, że tak po prostu wygląda miłość Historia Natalii, 32 lata, Wrocław – o czterech latach z mężczyzną, który nigdy nie podniósł głosu, i o dniu, w którym znalazłam słowa...

czytaj dalej
Jak odejść od narcyza

Jak odejść od narcyza

Jak odejść od narcyza – cichy plan wyjścia, który zaczyna się od jednej notatki w telefonie Osiem stacji: od pierwszej wątpliwości, przez dzień odejścia,...

czytaj dalej